sobota, 23 lutego 2019

ZA CO KOCHAM PROWADZENIE BLOGA

Dawno, dawno temu napisałam post o tym, że blogowanie wcale nie jest takie łatwe i przyjemne jakby się wydawało. Jeżeli go nie pamiętasz, nie przejmuj się. Myślę, że na spokojnie już po zdjęciach pomyślałbyś/abyś, że to zupełnie inna osoba. Dosyć mocno się zmieniłam.... Nie ważne, bo zaczynam odbiegać od tematu. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam tą pozytywniejszą formę prowadzenia bloga. Najzwyczajniej w świecie chcę się podzielić tym za co lubię blogosferę i dlaczego od jakiś 4 lat piszę.


SWOBODA

Tworząc tego bloga dobrych kilka lat temu wiedziałam, że to będzie miejsce zależne tylko ode mnie. Tutaj nikt mi nie powie, że tego nie mogę, o tym nie wypada pisać. To miejsce stworzyłam od samego początku. Może dlatego jestem tak cholernie (wybaczcie za wyrażenie) dumna z tego co osiągnęłam, może to przez to, że osiągnęłam to sama bez niczyjej pomocy. Mogę tu napisać o wszystkim o czym tylko zachcę, mogę się tu chwalić swoimi poglądami do woli, a wy macie taką swobodę, że w każdej chwili możecie zamknąć bloga.

KOMENTARZE
Nie wiem, czy kiedykolwiek wspominałam, ale dają mi one ogromną motywację do działania. Gdy opublikuję posta od razu sprawdzam czy nie ma już nowych. Uwielbiam czytać Wasze historie, którymi się dzielicie. Gdy widzę takie piękne długie komentarze to robi mi się cieplutko na sercu, ze ktoś poświęcił tyle czasu. Nie wiem jakoś ostatnio nie dostaje negatywnych komentarzy. Nawet jak ktoś się ze mną nie zgadza to napisze to, ale uargumentuje i zachowa szacunek dla drugiej osoby.


OBSERWACJE
Czy właśnie przyznałam, że cieszą mnie obserwację? Czy to znaczy, że tylko po to prowadzę bloga? Nie, to jakoś po części łączy się z komentarzami, bo kiedy czytam, że bardzo Wam się tu podoba i z chęcią zostaniecie na dłużej to jest mi tak przyjemnie. A czy cieszy mnie liczba? Tak, ale nie, żeby się o nią zabijać. Bardzo satysfakcjonuje mnie fakt, jak zbiera się Was co raz więcej. To pokazuje mi, że jednak ludzi interesuje to co piszę. No przyznam się bez bicia, że jak ostatnio było Was tutaj równo 400 to się popłakałam ze szczęścia.

LUDZIE
Nie mogę powiedzieć, że przez bloga poznałam wiele ludzi, bo była ich zaledwie garstka. Prawda jest taka, że poznałam się na moich przyjaciołach, którzy często sprawdzali poprawność tekstu, robili zdjęcia czy nawet podsuwali pomysł na post. Dzięki blogu odkryłam wiele ciekawych osób, na których blogi teraz zaglądam regularnie. 



MOTYWACJA
Nie ma co ukrywać, że blog jest moją motywacją do rozwoju osobistego, systematyczności ( z tym już mi gorzej idzie), do rozwoju pasji. Wy tez jesteście motywacją, jak mam gorszy dzień to często przeglądam moje posty i czytam Wasze opinie, które podnoszą mnie na duchu. Pewnie gdyby nie blog to oglądałbym kolejny serial na Netflixie...

PAMIĘTNIK
Blog jest moim publicznym pamiętnikiem, tu chwalę się swoimi sukcesami, pokazuję Wam codzienność. Często wracam do starych wpisów, żeby przypomnieć sobie jak się czułam w danej chwili. Mam nadzieję, że nigdy do głowy nie przyjdzie mi usunięcie bloga, a stare wpisy będę wspominać z uśmiechem z nad kubka gorącej herbaty.

WSPÓŁPRACE
Ale z Ciebie materialistka! Nazywajcie mnie jak sobie tylko chcecie, ale jestem szczera. Przyznaje, że lubię czasem coś dostać, aby to zrecenzować. Jednak współpraca to nie tylko dostawanie rzeczy za darmo, nie wiem jak wy ja bardzo lubię czytać posty gościnne, albo przeglądać jakieś wspólne projekty.

A wy za co lubicie blogowanie? Chociaż może to złe pytanie, bo nie każdy posiada swój internetowy kącik. To możecie napisać co lubicie w moim blogu. Żartuje, zostawiam Wam pełną swobodę co do pisania komentarzy

15 komentarzy:

  1. Ahhh.. sama prawda. Ja lubię blogowanie za to, że tutaj tak naprawdę nikt mnie nie zna, a ja dzięki temu mogę oderwać się od rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od założenia bloga sprawiał mi on wyłącznie przyjemność. Za jedyną trudność miałam sobie częstotliwość blogowania, bo mam tyle pomysłów, że mogłabym dodawać coś każdego dnia. Nie chcę jednak "zawalać" ludzi swoimi postami. No i sama też chcę czasem przeżyć dzień bez komputera... no i co z tego, jak pomysły się nawarstwiają i biorą znikąd? ;P

    Negatywne opinie pochodzą głównie z treści zawartej w blogu. Dosłownie. Jeżeli będziesz poruszać neutralne tematy, będziesz miała spokój.

    Dzięki blogowi mam całkiem zażyłe relacje prywatne. Z paroma osobami spotkałam się w realnej rzeczywistości i to jest super!

    Raz podjęłam się współpracy, ale szybko uznali, że jedziemy w dwóch różnych wózkach, w kompletnie innych kierunkach i zerwali ze mną. Mimo to, mam miłe wspomnienie i chętnie podjęłabym się nowej współpracy, ale wolałabym firmę bardziej zbliżoną do moich zainteresowań i kompetencji, by nie było więcej takich zgrzytów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bloguję teraz już bodaj od jakiś 15 lat? Chyba... Musiałabym dokładnie przeliczyć, ale bardzo długo. Udostępniam w tej chwili tylko część archiwum, ale blogowanie od zawsze było dla mnie odskocznią, moim miejscem i taką płaszczyzną przede wszystkim dla mnie, w którą nikt inny nigdy nie ingerował. Oczywiście miałam i mam czytelników, bardzo mnie cieszą komentarze, ale nadal podchodzę do tego tak, że jeśli ktoś chce ze mną tutaj być to super, jeśli nie, to może wyjść. Nie przyjmuję żadnych krytyk odnośnie mojego bloga. Oczywiście dyskusja pod postem zawsze jest mile widziana, bo ile ludzi tyle opinii, ale jeśli ktoś przychodzi i mówi mi, że powinnam zmienić tematykę, szablon, formę - cokolwiek, to ignoruję to.
    Nie obnosiłam się ze swoim blogiem wśród znajomych, nadal go nie podsyłam, chyba, że ktoś zapyta. Jest wrzucony na instagramie, ale tam z kolei mam niewielu znajomych z reala. Wiec siłą rzeczy znajomości są głównie wirtualne. I z 3 osobami się nawet spotkałam.
    Z tymi statystykami to jest tak, że one cieszą. Ale ja też jakoś mocno nie przywiązuję do nich wagi. Ostatnio przyznam, że nawet nie zaglądałam w nie. Może powinnam :)
    Z tymi współpracami to jest cienka granica między sprzedaniem się, a testowaniem.
    Ja testowania kategorycznie odmawiam, bo nie chcę aby mój blog stał się sposobem na zarabianie pieniędzy. Miałam pojedyncze propozycje, ale nie brałam pod uwagę tej opcji. Chcę, aby ludzie tu zaglądali i wiedzieli, że piszę szczerze i polecam to co sama lubię. A nie dlatego, że podpisałam umowę i ktoś mi kazał.
    Natomiast wspieram i podziwiam blogerów, którzy decydują się na współpracę tylko z firmami, które faktycznie lubią, albo kiedy w umowie nie mają zapisu, że mają opisać produkt w samych superlatywach.
    Jedna z moich znajomych dostała kiedyś do testowania produkt, który jej się nie spodobał. Napisała szczerą opinię o tym jakie są jego plusy i jakie minusy. Dla kogo polecałaby go, a dlaczego jej nie pasuje. Firma zrobiła aferę na 40 fajerek, ciągali ją po sądach i inne tego typu atrakcje... Po tym stwierdziłam, że tym bardziej się nie zdecyduję na żadne posty sponsorowane. To chyba nie na moje nerwy.

    OdpowiedzUsuń
  4. W tym roku minie 3 lata odkąd bloguje i od tych trzech lat moje życie się bardzo zmieniło☺
    Jak najbardziej lubię czytać komentarze współpracę są dla mnie tylko dodatkiem
    Dzięki blogowi zaczęłam odkrywać co tak naprawdę lubię.
    Ja musze przyznać że dzięki blogowi poznałam naprawdę masę fajnych i ciekawych osób ☺
    Pozdrawiam no i życzę dalszych sukcesów w blogowaniu 😘
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tak samo, jak Ty. Zgodzę się też z tym pamiętnikiem, bo swojego bloga też z nim identyfikuję.
    U mnie na początku było ciężko z systematycznością. Wcześniej prowadziłam innego bloga i z nim nie było tak super, jak jest teraz. :D W tej chwili dodaję wyłacznie to, co mi sie podoba. Nie muszę na nikogo patrzeć, tylko jestem "panią samej siebie", czy jak to się mówi :P
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh very cute sweaters darling
    xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny teksst i jaki prawdziwy! Zgadzam się ze wszystkimi punktami. Blogowanie to dla mnie mój kawałek indywidualnego świata. Stworzyłam go od podstaw i...jestem z niego dumna:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię bloga za to, że jest moim takim pamiętnikiem i miejscem stworzonym od postaw przeze mnie. Tylko mój, nie oddam!!

    Ankuuls - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie że umieściłaś taki post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie to napisałaś, po blogu widać, że to co robisz sprawia Ci dużą przyjemność :) Powodzenia w dalszym blogowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że robisz to, co lubisz:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bloguję ptrawie już 10 lat- na poczatku niezdarnie stawiałam pierwsze kroki. Robiłam to bardziej dla siebie- do dziś pamiętam pierwsze komentarze - szczególnie jeden od żołnierza, który ranny wrócił do swojego kraju. Z czasem zaczęłam poszukiwać, pisać i umieszczać to co leżało mi w danym okresie na sercu i tak jest do dziś.
    Blog to też dla mnie jak i dal Ciebie forma pamiętnika :-)
    Cieplutko pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie blogowanie jest sposobem na poznawanie nowych ludzi, nawet jeżeli jest to znajomość wirtualna. Poza tym dzięki pisaniu nadal ćwiczę umysł, który z racji na wiek jest coraz powolniejszy. Jeżeli mogę, coś doradzić, to uważniejszą korektę tekstu, bo w tym zdarzyło się kilka potknięć językowych i stylistycznych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Czytam wszystkie komentarze i odpisuję na te, które nie są spamem.Naprawdę się ciesze, że zdecydowałeś się mnie zaobserwować, ale nie licz, że ja zrobię to samo, obserwuję blogi, które mnie interesują. Dzięki, że poświęciłeś mi chwilę.